31 marca 2025

Zieloniutki - Besko

Okolice Krosna to ciekawe miejsce na Podkarpaciu dla miłośników architektury i historii. Okolice drogi nr 28 na odcinku od Krosna do Sanoka to niegdyś pogranicze religii i kultur. Bo część miejscowości zamieszkana była przez Rusinów, wyznających grekokatolicyzm, z kolei inne to miejsca, gdzie mieszkali Polacy, będący katolikami rzymskimi. Jeszcze inne były zasiedlone przez ludność mieszaną, gdzie był i kościół, i cerkiew. Jedną z takich wsi, położonych przy DW 28, przy linii kolejowej 108 jest Besko. 


Pierwsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów kultury łużyckiej, w czasie prac archeologicznych znaleziono przedmioty datowane na 400 rok przed Chrystusem. Od wczesnego średniowiecza tereny te zamieszkane były przez ludność mieszaną, polską i rusińską. Nazwa miejscowości wywodzi się od staropolskiego "boćko" - bocian.
Pierwszy raz nazwa w dokumentach pojawia się w 1419 r., gdy zatrzymał się tu król Władysław Jagiełło i wydał dokument, który wymienia nazwę Besko. W XV wieku miały tu miejsce sądy ziemiańskie, późniejsze dokumenty potwierdzają, że lokowane oficjalnie w 1523 na prawie ruskim Besko było istotnym ośrodkiem administracyjno- gospodarczym. W 1772 r. zostało zagarnięte przez Austrię, w 1863 r. powstańcy styczniowi wyruszający do walki ufundowali do kościoła obraz Matki Bożej Różańcowej. W 1884 r. przez Besko poprowadzono linię kolei transwersalnej. 


W maju 1915 r. przez wieś przetoczył się front krwawych walk wojsk rosyjskich i austriacko- niemieckich. Tragicznie we wsi rozpoczęła się II wojna. 9 września 1939 r. wkraczające wojska niemieckie zostały przywitane z radością przez ludność ukraińską, min. biciem w dzwony w cerkwi. Niemcy, przekonani, że jest to sygnał do ataku do nich, ostrzelali wieś a następnego dnia spacyfikowali ją, mordując mieszkańców, podpalając i wysadzając domy. Kolejne ciężkie walki miały miejsce we wrześniu 1944 r. podczas operacji dukielskiej, przynosząc straty mieszkańcom. Po 1944 r. ludność ukraińska została wysiedlona na tereny ZSRR, cerkiew została zniszczona po 1947 (niektóre publikacje podają rok 1953).



Parafia rzymskokatolicka w Besku powstała z fundacji króla Zygmunta III Wazy w 1594 r. Wtedy też wzniesiono pierwszy drewniany kościół, który jednak spłonął w 1605 r. Opisywany dziś kościół wybudowano już na innym miejscu, w 1755 r. z fundacji Jerzego Augusta Wandalina Mniszecha, marszałka nadwornego koronnego. 


Powstała budowla z drewna jodłowego łączonego w zrąb, orientowana, trójnawowa. Prezbiterium nieco mniejsze od nawy z zakrystią i kaplicą po bokach, zamknięte trójdzielnie. Dach jednokalenicowy, z dwiema wieżyczkami, przy czym ta nad prezbiterium ma sygnaturkę. Kościół pierwotnie kryty był gontem. 
W 1841 r. zbudowano klasycystyczną dzwonnicę parawanową, o dwóch kondygnacjach. Obecnie wiszą w niej 3 dzwony - największy jest z 1918 r. Przetrwał niemieckie rekwizycje w 1942 r., ponieważ na wieść o możliwym zaborze został ukryty. Dwa mniejsze wywieziono, obecne są powojenne. 


W 1893 r. kościół został powiększony, dobudowano wewnątrz chór muzyczny i instrument organowy. Polichromia figuralno- ornamentalna wewnątrz pochodzi z XIX wieku, częściowo przemalowana później. W 2015 r. odkryto malowane krzyże konsekracyjne z XVIII w. ich rówieśnikami są też barokowe obrazy św. Szczepana i św. Judy Tadeusza. Ołtarz główny oraz ołtarze boczne w stylu neorenesansowym pochodzą z 1889 r. i ufundowane zostały przez mieszkańców. Kolejna ważna przebudowa miała miejsce w 1930 r., gdy dobudowano kaplicę Męki Pańskiej i zmieniono krycie dachów na blachę. Początkiem lat 30 XX wieku rozpoczęto zbieranie środków na budowę nowej świątyni, jednak kryzys gospodarczy i dewaluacja zjadła zebrane środki. 



Po wybudowaniu i konsekracji nowej świątyni w 1996 r. stary kościół używany jest już tylko sporadycznie - nawet część wyposażenia (np. droga krzyżowa) została przeniesiona do nowego kościoła.



Do poczytania!

26 marca 2025

Robotnicza - Szyperki

Tak totalnie szczerze, fascynuje mnie XIX wiek. Okres gwałtownego rozwoju przemysłu, dzikiego kapitalizmu, wybuch nacjonalizmów, które doprowadziły do wybuchu I wojny światowej. Bo wiadomo, licząc właściwie, to XIX wiek zakończył się w 1901 r., ale mentalnie, to właśnie dopiero wspomniany konflikt otwarł kolejny wiek. 
Co jeszcze jest fascynujące? Sprawy społeczne. Bo z jednej strony mamy wyzysk pracownika, dzień pracy po 12 godzin, brak jakiegokolwiek zabezpieczenia rentowo- emerytalnego, z drugiej strony powstające kolonie robotnicze - całe osiedla, gdzie mieszkali pracownicy, gdzie dzieci chodziły do szkoły, były sklepy, kościoły itd. Takie kolonie kojarzą nam się bardziej ze Śląskiem czy z Łodzią. Ale nie tylko tam dbano o wszelakie potrzeby pracowników.


W północnej części województwa podkarpackiego, w powiecie niżańskim, w gminie Jarocin jest sobie wieś Szyperki. W historii miejscowości najbardziej zapisał się dzień 10 lipca 1943 r., gdy Niemcy spacyfikowali wieś paląc 15 budynków, zabijając 5 osób a kolejne 10 wywożąc do obozu koncentracyjnego w Budzyniu pod Kraśnikiem. 


We wsi znajduje się kaplica p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, pierwotnie wybudowana w 1875 r. jako cerkiew grekokatolicka dla Rusinów, zatrudnionych przy wyrębie i spławie drewna, oraz przy pracach pochodnych, tj. wyrób dziegciu. Fundatorem był ziemianin o nazwisku Pokrowski. Była to cerkiew filialna dla parafii św. Onufrego w Dąbrówce. 


Sama budowla jest niewielka, składa się z nawy i przedsionka konstrukcji zrębowej, prezbiterium zamknięte trójbocznie. Całość oszalowana pionowymi deskami. Obie części kryte prostymi, jednokalenicowymi dachami. Nad nawą wieżyczka na sygnaturkę, na której znajduje się krzyż. W sumie można powiedzieć, że jest to budowla bezstylowa - tak naprawdę, ktoś, kto nie znałby historii lokalnej, nie zauważyłby, że to kiedyś była cerkiew. Bo gdy zabrakło Grekokatolików, cerkiew stała się kaplicą dojazdową dla parafii w Jarocinie i właśnie tak wygląda - jak mały wiejski kościółek.

Do poczytania!