19 sierpnia 2026

Miasto Flisaków - Ulanów

Na mapie Podkarpacia nie brakuje miejsc o bogatej historii, jednak niewiele z nich może poszczycić się tak wyjątkowym dziedzictwem jak Ulanów. Położony u ujścia Tanwi do Sanu, od wieków był jednym z najważniejszych ośrodków flisactwa w Polsce. To właśnie stąd wyruszały galary i tratwy wypełnione drewnem, zbożem oraz innymi towarami, które po wielotygodniowej podróży docierały aż do Gdańska. Dziś Ulanów zachwyca spokojem, zabytkową zabudową oraz dwoma niezwykłymi drewnianymi kościołami, będącymi świadectwem jego dawnej świetności.


Choć okolice Ulanowa były zamieszkane znacznie wcześniej, samo miasto zostało lokowane w 1616 roku przez Stanisława Ulińskiego. Otrzymało prawa miejskie niemal natychmiast po założeniu, a jego położenie na styku dwóch rzek szybko zadecydowało o dalszych losach miejscowości. San od stuleci stanowił naturalną drogę transportową prowadzącą do Wisły, a następnie do Bałtyku, dlatego Ulanów rozwijał się jako ośrodek handlu i budowy jednostek rzecznych. Już w XVII wieku działały tutaj warsztaty szkutnicze, w których budowano galary, komięgi, szkuty i tratwy. Rzemieślnicy wyspecjalizowali się w konstruowaniu jednostek zdolnych przewozić ogromne ilości drewna oraz innych towarów. Wraz z rozwojem handlu rosło znaczenie miasta, a zawód flisaka stał się podstawą utrzymania wielu mieszkańców.



Historia Ulanowa to przede wszystkim historia flisaków. Trudno znaleźć drugie miejsce w Polsce tak silnie związane z transportem rzecznym. Od XVI aż do początków XX wieku mieszkańcy miasta spławiali Sanem i Wisłą drewno z Puszczy Sandomierskiej, belki budowlane, smołę, popiół drzewny, zboże, len oraz inne towary przeznaczone na eksport. Na czele załogi stał retman – doświadczony przewodnik odpowiedzialny za bezpieczeństwo całego transportu. Pod jego komendą pracowali flisacy, którzy musieli doskonale znać nurt rzeki, niebezpieczne zakola, mielizny oraz zmieniający się poziom wody.



Podróż do Gdańska trwała nawet kilka tygodni. Po sprzedaży drewna oraz samych tratw – które często rozbierano i sprzedawano jako materiał budowlany – flisacy wracali do Ulanowa pieszo. Wędrówka licząca kilkaset kilometrów zajmowała kolejne tygodnie i wymagała ogromnej wytrzymałości. Flisacy cieszyli się dużym szacunkiem. Tworzyli własne bractwa, pielęgnowali zwyczaje zawodowe i uczestniczyli w nabożeństwach przed każdą wyprawą. Ich patronem był św. Jan Nepomucen, którego figurę można spotkać w wielu miejscach nad Sanem. Choć rozwój kolei w XIX wieku stopniowo ograniczył znaczenie transportu rzecznego, pamięć o flisakach nie zaginęła. W 1991 roku powstało Bractwo Flisackie św. Barbary, które odtwarza dawne tradycje, organizuje spływy historycznymi galarami oraz popularyzuje kulturę dawnych retmanów. W Ulanowie działa również Muzeum Flisactwa Polskiego – jedyna tego typu placówka w kraju.



Najbardziej charakterystycznym zabytkiem związanym z dawnym środowiskiem flisaków jest drewniany kościół filialny pw. Świętej Trójcy, nazywany po prostu kościołem flisackim.


Świątynię wzniesiono około 1690 roku. Według przekazów fundatorem był Jędrzej Zamojski, jednak znaczną część środków na budowę przekazali sami ulanowscy flisacy i mieszczanie. To właśnie dlatego kościół od ponad trzystu lat nosi miano flisackiego. Początkowo prawdopodobnie pełnił funkcję kościoła szpitalnego, a później stał się świątynią cmentarną.


Kościół jest drewnianą, jednonawową budowlą wykonaną z modrzewia w konstrukcji zrębowej. Prezbiterium zamknięte jest trójbocznie, a od frontu znajduje się charakterystyczna obszerna kruchta zwieńczona dwiema niewielkimi wieżyczkami. Nad całością góruje ośmioboczna sygnaturka pokryta gontem.


Wnętrze zachwyca późnobarokową polichromią z iluzjonistycznymi motywami architektonicznymi, które sprawiają wrażenie, jakby drewniane ściany były wykonane z kamienia. Zachowały się również zabytkowe ołtarze, elementy dawnego wyposażenia oraz liczne pamiątki związane z ulanowskimi flisakami. Dramatycznym wydarzeniem w historii świątyni był pożar w Wielki Piątek 2002 roku. Ogień zniszczył znaczną część wnętrza i wyposażenia. Dzięki kilkuletniej rekonstrukcji oraz konserwacji kościół odzyskał dawny blask i ponownie został konsekrowany w 2005 roku. Dziś jest jednym z najcenniejszych drewnianych zabytków sakralnych Podkarpacia.



Drugim niezwykle cennym zabytkiem Ulanowa jest kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela i św. Barbary.


Fundatorem świątyni był Jan Hilary Uliński, syn założyciela miasta. Budowę ukończono w 1643 roku, zaledwie kilkadziesiąt lat po lokacji Ulanowa. Jest to jeden z najstarszych zachowanych drewnianych kościołów trójnawowych w Polsce. W XVIII wieku świątynia została rozbudowana, a w kolejnych stuleciach wielokrotnie odnawiana.

Kościół wykonano z drewna modrzewiowego i wzniesiono w konstrukcji zrębowej, tak charakterystycznej dla dawnego budownictwa sakralnego regionu. Świątynia ma trójnawowy układ z wyodrębnionym prezbiterium, zakrystią oraz skarbcem, a jej bryła wyróżnia się harmonijnymi proporcjami i starannie rozplanowaną kompozycją przestrzenną. Od strony zachodniej znajduje się rozbudowany przedsionek z chórem muzycznym, który nadaje fasadzie bardziej monumentalny charakter. Całość przykrywa wysoki dach gontowy, a smukłe wieżyczki i sygnaturka podkreślają barokowy wyraz budowli. Mimo drewnianej konstrukcji kościół sprawia wrażenie niezwykle solidnego i reprezentacyjnego, co świadczy o wysokim poziomie dawnych cieśli i fundatorów.




Wnętrze świątyni zachwyca bogactwem wystroju i starannością wykonania. Największym skarbem kościoła jest wyjątkowa polichromia pokrywająca niemal całe wnętrze. Według miejscowej tradycji jej autorem był malarz sprowadzony z Gdańska przez ulanowskich flisaków. Malowidła wykorzystują technikę iluzjonistyczną – dzięki odpowiedniemu cieniowaniu, perspektywie i imitacji detalu architektonicznego sprawiają wrażenie, jakby wnętrze wykonano z kamienia, a nie z drewna. Dekoracja malarska obejmuje ściany, sklepienia i elementy konstrukcyjne, tworząc spójną, barokową oprawę liturgiczną.






Na uwagę zasługują również bogato zdobione barokowe ołtarze, ambona o finezyjnej snycerce, zabytkowa chrzcielnica oraz chór muzyczny wsparty na dekoracyjnych słupach. W wyposażeniu zachowały się także liczne detale snycerskie, które podkreślają rangę świątyni i świadczą o jej dawnym znaczeniu dla lokalnej społeczności. Cały zespół otacza kamienny mur z dzwonnicą i zabytkowymi bramami, tworząc jedno z najpiękniejszych założeń sakralnych północnego Podkarpacia.




Przy kościele znajduje się dwupoziomowa kapliczka, na dolnym poziomie znajduje się figurka św. Jana Nepomucena - patrona przepraw przez rzeki, a na górnym poziomie stoi św. Florian - patron zawodów niebezpiecznych, szczególnie z powodu ognia. 



Współczesny Ulanów z dumą pielęgnuje swoje flisackie dziedzictwo. Organizowane są tradycyjne spływy galarami, pokazy dawnych rzemiosł oraz wydarzenia przypominające o czasach, gdy San był jedną z najważniejszych arterii handlowych Rzeczypospolitej. Spacer po rynku, wizyta w Muzeum Flisactwa Polskiego oraz zwiedzanie obu drewnianych kościołów pozwalają lepiej zrozumieć historię ludzi, którzy przez stulecia żyli w rytmie rzeki.


Do poczytania!

12 sierpnia 2026

Zamojszczyzna na Podkarpaciu - Krzeszów

Położony w powiecie niżańskim Krzeszów, dawniej nazywany Krzeszowem nad Sanem, należy do najstarszych miejscowości tej części Podkarpacia. Co ciekawe, historycznie jest to część Zamojszczyzny, dokładniej ziemi biłgorajskiej. Choć dziś jest spokojną wsią, przez ponad dwa stulecia posiadał prawa miejskie i stanowił ważny ośrodek handlowy na szlaku biegnącym doliną Sanu.


Pierwsza wzmianka o Krzeszowie pochodzi z 1390 roku, choć badania archeologiczne wskazują, że osada istniała tutaj już we wczesnym średniowieczu. Dogodne położenie nad Sanem sprzyjało osadnictwu, a sama miejscowość rozwijała się stopniowo jako punkt związany z przeprawą rzeczną i lokalnym handlem. Nazwa Krzeszów prawdopodobnie wywodzi się od staropolskiego imienia Krzesz, co dodatkowo podkreśla jej dawne, słowiańskie korzenie.


W XVI wieku Krzeszów znalazł się w dobrach Zamoyskich, jednego z najpotężniejszych rodów Rzeczypospolitej. To właśnie dzięki ich działalności miejscowość zaczęła się dynamicznie rozwijać i nabierać znaczenia gospodarczego. W 1640 roku otrzymała prawa miejskie, co było ważnym krokiem w jej historii i potwierdzeniem rosnącej roli w regionie. Korzystne położenie nad Sanem sprzyjało handlowi zbożem, drewnem i produktami rolnymi, a sama rzeka stanowiła wówczas istotny szlak transportowy prowadzący aż do Wisły. Dzięki temu Krzeszów stał się miejscem wymiany towarów i spotkań kupców z okolicznych terenów. Po upadku Rzeczypospolitej Krzeszów znalazł się pod zaborem austriackim. Zmiany polityczne i gospodarcze wpłynęły na jego dalsze losy, a w 1869 roku, podobnie jak wiele niewielkich galicyjskich miasteczek, utracił prawa miejskie. Mimo tego nie zniknął z mapy ważnych lokalnych ośrodków. Zachował charakter dawnego miasteczka handlowego z czytelnym układem rynku, śladami dawnej zabudowy i licznymi pamiątkami swojej historii, które do dziś przypominają o jego znaczeniu w minionych wiekach.



Największym zabytkiem Krzeszowa jest kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, wzniesiony w latach 1727–1728 na wzgórzu Rotunda. Jest to już trzecia świątynia stojąca w tym miejscu – wcześniejsze kościoły uległy zniszczeniu lub zostały rozebrane z powodu złego stanu technicznego. Świątynia należy do największych drewnianych kościołów barokowych w Polsce i jest uznawana za jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej architektury sakralnej województwa podkarpackiego.



Kościół zbudowano z drewna w konstrukcji zrębowej na planie krzyża łacińskiego. Monumentalna bryła z trójnawowym korpusem i transeptem wyróżnia się spośród innych drewnianych świątyń regionu. Charakterystyczne są wysokie dachy, sygnaturka oraz harmonijne proporcje całego założenia.


Wnętrze zachwyca bogactwem późnobarokowego wystroju. Szczególną uwagę przyciąga okazały ołtarz główny z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem, nazywanej Matką Bożą Krzeszowską lub Loretańską, a także dziewięć barokowych ołtarzy bocznych, bogato dekorowana ambona, chrzcielnica w formie kielicha, późnobarokowe organy oraz polichromie pokrywające ściany i sklepienia. Według miejscowej tradycji obraz wielokrotnie miał chronić mieszkańców przed nieszczęściami i epidemiami, a wierni przypisywali mu liczne łaski. Wyposażenie świątyni powstało dzięki mecenatowi rodu Zamoyskich, których herby do dziś można odnaleźć we wnętrzu.


Obok kościoła stoją drewniana dzwonnica z 1898 roku, kaplica oraz zabytkowy cmentarz otaczający cały zespół kościelny. Od początku XXI wieku świątynia przechodziła kompleksową konserwację, dzięki której udało się zachować jej wyjątkową wartość dla kolejnych pokoleń.



Krzeszów nie jest miejscowością, którą zwiedza się w pośpiechu. To miejsce dla osób szukających ciszy, historii i autentycznego klimatu dawnego Podkarpacia. Spacer po rynku, wizyta na wzgórzu Rotunda oraz podziwianie jednego z największych drewnianych kościołów barokowych w Polsce pozwalają odkryć mniej znane, ale niezwykle ciekawe oblicze regionu.


Do poczytania!