Na południowym krańcu gminy Dołhobyczów, niemal przy granicy z Ukrainą, leżą Liski – niewielka wieś, która kryje jeden z najciekawszych zabytków drewnianej architektury sakralnej Ziemi Hrubieszowskiej. Choć miejscowość sprawia dziś wrażenie spokojnej i nieco zapomnianej, jej dzieje odzwierciedlają burzliwą historię polsko-ukraińskiego pogranicza. Najcenniejszym zabytkiem jest dawna cerkiew greckokatolicka pw. św. Jana Chrzciciela, stojąca na wyniosłym wzgórzu otoczonym starymi lipami i dawnym cmentarzem przycerkiewnym. To miejsce, gdzie architektura splata się z pamięcią o dramatycznych wydarzeniach XX wieku.
Tradycja parafii w Liskach sięga co najmniej pierwszej połowy XVI wieku. Źródła wspominają istniejącą tutaj cerkiew już przed 1531 rokiem. Kolejna świątynia funkcjonowała w XVIII wieku, a w latach 1782–1785 właściciel majątku Jan Krzyżanowski ufundował nową drewnianą cerkiew.
Cerkiew w Liskach należy do najciekawszych drewnianych świątyń dawnej Zamojszczyzny. Jest budowlą zrębową, orientowaną i trójdzielną – składa się z prezbiterium, nawy oraz babińca. Najbardziej charakterystycznym elementem są trzy ośmiopołaciowe kopuły osadzone bezpośrednio na pendentywach, bez wysokich tamburów. Takie rozwiązanie konstrukcyjne spotyka się niezwykle rzadko i jest uznawane za unikatowe w regionie.
Na zachodnim skraju przycerkiewnego cmentarza znajduje się zbiorowa mogiła 86 mieszkańców Lisek. Upamiętnia ona ofiary tragicznych wydarzeń z marca 1944 roku, kiedy podczas pacyfikacji wsi dokonanej przez odział AK zginęła ludność cywilna narodowości ukraińskiej. W literaturze historycznej wydarzenie to jest opisywane jako jeden z epizodów polsko-ukraińskiego konfliktu na Zamojszczyźnie podczas II wojny światowej. W zależności od autorów i wykorzystywanych źródeł różnią się zarówno szczegóły przebiegu wydarzeń, jak i liczba ofiar. Na samym pomniku widnieje liczba 86 osób, która funkcjonuje również w lokalnych opracowaniach dotyczących cerkwi i cmentarza. Dla mieszkańców pogranicza miejsce to pozostaje przede wszystkim symbolem tragedii ludności cywilnej oraz bolesnej historii wzajemnych konfliktów. Niezależnie od historycznych sporów interpretacyjnych, mogiła przypomina o dramatycznych losach mieszkańców tych ziem podczas okupacji.
Liski nie są miejscowością, do której trafia się przypadkiem. Jednak właśnie tutaj można zobaczyć jedną z najoryginalniejszych drewnianych cerkwi Lubelszczyzny, zachowaną w niemal niezmienionym krajobrazie dawnego pogranicza. Spacer po przycerkiewnym cmentarzu, stara dzwonnica, krypta fundatorów oraz pamiątki po dawnych mieszkańcach sprawiają, że jest to miejsce skłaniające nie tylko do podziwiania architektury, ale również do refleksji nad skomplikowaną historią regionu.
Do poczytania!
















