14 maja 2026

Kameduli nad jeziorem - Wigry

Jak zapytacie millenialsa, jaki był jego pierwszy rower, to większość odpowie - WIGRY! Tak, legendarny składak, dla wielu pierwszy (lub drugi, zaraz po Reksiu) rower w życiu, ten, na którym uczył się ekstremalnej jazdy, swoją nazwę wziął od pewnego jeziora, leżącego na Suwalszczyźnie. Jezioro Wigry jest 5 co do głębokości jeziorem w Polsce, a 11 co do wielkości powierzchni. Powstało wskutek ostatniego zlodowacenia 14000 lat temu i ma kształt litery S. Pierwotna nazwa Wingry pochodzi od jećwieskiego słowa wingris, oznaczającego "kręty, wijący się". Nie bez powodu jest częścią Wigierskiego Parku Narodowego, chroniącego ogromne bogactwo fauny i flory.  



Pięknie położony na półwyspie jeziora Wigry kompleks klasztorny jest jednym z najcenniejszych zabytków sakralnych północno-wschodniej Polski. Pierwsze wzmianki o Wigrach pochodzą z XV wieku: w 1418 roku król Władysław Jagiełło polował tu w królewskim dworze myśliwskim. W 1667 roku król Jan Kazimierz, w trudnym czasie wojen i klęsk, ufundował klasztor dla zakonu kamedułów, wierząc, że modlitwa pustelników wyprosi łaski dla Rzeczypospolitej. Zakonnicy przybyli w 1668 roku i osiedlili się na wyspie, zgodnie z regułą wymagającą odosobnienia i ciszy.



Kameduli to zakon pustelniczy wywodzący się z benedyktynów, założony w XI wieku przez św. Romualda. Ich dewiza brzmi „Ora et labora” - módl się i pracuj. Reguła jest jedną z najsurowszych w Kościele: życie w odosobnieniu, milczenie, całoroczny post bez mięsa, brak kontaktu ze światem zewnętrznym. Mnisi mieszkają w osobnych domkach - eremach, spotykając się tylko na Mszy i Liturgii Godzin. Dzień wypełnia modlitwa, praca fizyczna i kontemplacja. Kameduli noszą białe habity, nie korzystają z mediów, nie przyjmują odwiedzin. Ich życie jest całkowicie nastawione na zjednoczenie z Bogiem, zgodnie z myślą: „Żyć sam na sam z Bogiem i żyć dla Boga samego”.



Początkowo mieszkali w drewnianych zabudowaniach, które spłonęły w pożarze w 1671 roku. Budowa murowanego zespołu trwała kilkadziesiąt lat - ukończono ją w połowie XVIII wieku. Domki, w których mieszkali widać na dwóch zdjęciach powyżej. Kameduli mieszkali tu przez 132 lata, zakładając miasto Suwałki, wsie i folwarki, rozwijając gospodarkę regionu. Po rozbiorach Prusy skonfiskowały dobra klasztoru, a w 1800 roku zakonnicy opuścili Wigry, przenosząc się na Bielany pod Warszawą. W XIX wieku kościół był katedrą diecezji wigierskiej, później parafialnym. Obiekt ucierpiał w czasie wojen, ale został odbudowany i dziś jest jednym z najważniejszych zabytków Suwalszczyzny.



Dominantą zespołu klasztornego jest barokowy kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, wzniesiony w latach 1694–1745 według projektu włoskiego architekta Pietro Putiniego. Świątynia reprezentuje typ fasady kapucyńskiej, inspirowanej realizacjami Tylmana z Gameren.



Kościół usytuowano na górnym tarasie kompleksu, 16 metrów nad lustrem wody, co podkreśla jego dominującą rolę w krajobrazie. Zbudowany na rzucie krzyża łacińskiego, ma długość 56 m, szerokość 30 m, a wysokość sklepienia sięga 17,5 m. Fasada jest monumentalna, z dwiema dwukondygnacyjnymi wieżami zwieńczonymi hełmami, co nadaje świątyni smukłość i elegancję. Elewacje utrzymane są w jasnej tonacji, z barokowymi detalami – pilastrami, gzymsami i wolutami. 






Wnętrze kościoła zachwyca bogactwem barokowego wystroju. Pierwotnie znajdowało się tu 9 ołtarzy, głównie rokokowych z połowy XVIII wieku. Ołtarz główny oraz dwa przy prezbiterium wykonano z dębu złoconego, a po jego bokach stoją figury św. Benedykta i św. Romualda - patronów zakonu kamedułów. W jednej z kaplic znajdował się unikalny ołtarz majolikowy. Wnętrze zdobiły także polichromie, bogato rzeźbiona ambona i chór muzyczny. Niestety część wyposażenia została zniszczona lub przeniesiona do innych świątyń w XIX i XX wieku, szczególnie po kasacie zakonu w 1796 roku i w czasie wojen światowych.




Pod prezbiterium znajdują się krypty, w których chowano zmarłych zakonników. Ciała układano w niszach na deskach z cegłą pod głową, bez trumien. Gdy nisze się zapełniały, kości przenoszono do wspólnej mogiły pod kościołem. Do dziś zachowały się fragmenty nisz i piszczele sprzed 200 lat. Na ścianie krypty widnieje malowidło przedstawiające taniec śmierci - alegorię przemijania, zapraszającą mnicha do ostatniego tańca. 



Po kasacie zakonu kościół stał się siedzibą diecezji wigierskiej, a później parafialnym. W XIX i XX wieku obiekt ulegał dewastacji, a wojny przyniosły ogromne zniszczenia. Podczas I wojny zniszczeniu uległy wieże, dach i ściana wschodnia. Odbudowę zaczęto w 1922 r., a pierwsze nabożeństwo odprawiono dopiero 11 lat później. W 1944 r. został znów poważnie uszkodzony i odbudowywano go do 1966 r. W 1981 r. otrzymał obecną kolorystykę różu, kremowego i kości słoniowej. Dziś kościół jest odrestaurowany i pełni funkcje sakralne oraz turystyczne. Wpisany do rejestru zabytków w 1979 roku, stanowi jedną z najcenniejszych pereł architektury sakralnej w Polsce.



8 czerwca 1999 roku do klasztoru przybył Jan Paweł II, przebywający wówczas na VII pielgrzymce do Ojczyzny. Kolejny dzień Ojciec Święty odpoczywał, odwiedzając kościół i pływając statkiem po jeziorze. Pobyt papieża upamiętniony jest płytą wmurowaną w ścianę domu opata, gdzie wówczas nocował. A poniżej widok spod kościoła na jezioro Wigry. 


Do poczytania!

09 maja 2026

W środku puszczy nad kanałem - Mikaszówka

Jak ktoś nie uważał na geografii, ten może nawet nie wiedzieć, że w pólnocno- wschodniej Polsce mamy coś takiego, jak kanał Augustowski. Idea budowy Kanału Augustowskiego narodziła się w czasach wojny celnej między Królestwem Polskim a Prusami (1823- 1825). Prusy nałożyły drakońskie cła na towary spławiane Wisłą do portu w Gdańsku, co groziło paraliżem handlu i upadkiem gospodarki Królestwa Polskiego. Aby uniezależnić się od pruskiego dyktatu, minister skarbu Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki zaproponował budowę nowej drogi wodnej, która połączy dorzecze Wisły z Niemnem, a przez Niemen – z Bałtykiem, omijając terytorium Prus.


Projekt budowy zatwierdził car Aleksander I w lipcu 1824 roku. Realizację powierzono polskim wojskowym inżynierom. Kierownikiem robót został Ignacy Prądzyński, wybitny oficer i inżynier, który mimo braku doświadczenia w hydrotechnice stworzył jeden z najśmielszych projektów epoki. Budowa ruszyła w 1825 roku, a w szczytowym momencie pracowało przy niej 6- 7 tysięcy robotników, głównie chłopów, którzy w zamian za pracę otrzymywali wolność osobistą.


Kanał Augustowski powstawał w trudnym terenie Puszczy Augustowskiej, pełnym bagien, rzek i jezior. Wykorzystano naturalne cieki wodne, łącząc je sztucznymi przekopami i systemem śluz. Zastosowano nowatorskie rozwiązania, m.in. hydrauliczne wapno produkowane specjalnie na potrzeby budowy. Do 1839 roku wykonano ponad 40 przekopów, zbudowano 18 śluz i 23 jazy, uregulowano 35 km rzek. Całkowita długość kanału wynosi 101 km, z czego 82 km leży w Polsce, a reszta na Białorusi. Różnica poziomów wody wynosi ok. 55 m, co wymagało zastosowania śluz – do dziś zachowanych w oryginalnej formie.


Kanał miał strategiczne znaczenie gospodarcze – umożliwiał transport zboża, drewna i innych towarów do portów bałtyckich. Jednak już w 1825 roku Prusy wycofały się z wojny celnej, co ograniczyło jego pierwotną funkcję. Po powstaniu listopadowym budowę dokończył Zarząd Komunikacji Lądowych i Wodnych. Kanał nigdy nie stał się główną arterią handlową, ale był wykorzystywany do spławu drewna, dzięki czemu uniknął modernizacji i zachował XIX-wieczny charakter. W 1968 roku wpisano go do rejestru zabytków, a w 2007 roku uznano za Pomnik Historii. Dziś jest atrakcją turystyczną i częścią Szlaku Batorego, przyciągając miłośników kajakarstwa i żeglugi turystycznej.


Jedna ze śluz nazywa się Mikaszówka i chyba nie będzie to zaskoczenie, że znajduje się właśnie w miejscowości o tej nazwie. Jej początki sięgają XVII wieku, kiedy na tym terenie rozwijała się eksploatacja rud żelaza. W 1668 roku działało tu osiem rud, w tym Ruda Mikaszewska, dzisiejsza Mikaszówka. Produkcja żelaza trwała do lat 20. XIX wieku, kiedy budowa Kanału Augustowskiego spowodowała likwidację rudni. W 1828 roku powstała tu kamienna śluza, która do dziś jest jedną z atrakcji turystycznych regionu. Mikaszówka była wsią królewską ekonomii grodzieńskiej, a jej nazwa pochodzi od pobliskiego jeziora Mikaszewo. Dziś jest miejscem o bogatej historii, związanej także z tragicznymi wydarzeniami Obławy Augustowskiej w lipcu 1945 roku – przed kościołem znajduje się rzeźba „Wołanie z wnętrza Ziemi” upamiętniająca ofiary tej operacji.


Na przełomie XIX i XX wieku wieś była znana z zakładu odlewniczego Fejngolda. W 1907 roku erygowano parafię św. Marii Magdaleny, co zapoczątkowało budowę kościoła i plebanii. 


Kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny w Mikaszówce został wzniesiony w 1907 roku dzięki staraniom pierwszego proboszcza ks. Michała Piaszczyńskiego. To drewniana świątynia w stylu puszczańskim, kryta gontem, z charakterystycznymi dwoma wieżami o wysokości 14 metrów. Fasada powiela układ wnętrza, a całość wpisuje się w krajobraz Puszczy Augustowskiej, podkreślając lokalny charakter budowli.



Wnętrze kościoła jest proste, ale pełne uroku. Ołtarz główny, wykonany z drewna dębowego, kryje obraz św. Marii Magdaleny, który zasłania wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Po bokach znajdują się dwa ołtarze boczne – św. Józefa i św. Antoniego – oraz kaplica z obrazem Matki Bożej Boruńskiej. Wystrój nawiązuje do tradycji puszczańskiej – ściany zdobią poroża jeleni i łosi, co nadaje wnętrzu niepowtarzalny klimat. Na chórze znajdują się sześciogłosowe organy z ok. 1910 roku, które do dziś są używane podczas nabożeństw.







Przy kościele stoi drewniana dzwonnica o wysokości 10 metrów, harmonizująca ze stylem świątyni. Cały zespół sakralny został wpisany do rejestru zabytków w 1985 roku.


Do poczytania!