17 marca 2026

To w końcu jak? Miasto, czy wieś? - Stare Miasto

Ciekawa sytuacja: wyjeżdżasz z Leżajska drogą 877 na północ i nagle pierwszą wsią za miasteczkiem jest "Stare Miasto". Wow. Ale się cenią. Nie dość, że miasto, to jeszcze stare! Jednak zapoznanie się z historią miejscowości pozwala odnaleźć wytłumaczenie, skąd akurat taka nazwa. Otóż jest to pierwotna lokacja miasta Leżajsk! Gdy w 1397 r. król Władysław Jagiełło nadał prawa miejskie dotychczasowej wsi królewskiej, to właśnie dotyczyło tego miejsca. Niestety rozwój miasta został przerwany cyklicznymi najazdami Wołochów i Tatarów w 1498, 1500, 1509, 1519 i 1524. Mimo tego, że ostatni Jagiellonowie obdarzali miasto kolejnymi przywilejami i zwolnieniami z danin, to trzeba było przenieść miasto. Dokonało się to mocą dokumentu wydanego przez Zygmunta I Starego w 1524 r. Dotychczasowy Leżajsk znad Sanu został przeniesiony w bardziej obronne miejsce, około 5 km dalej, przy skrzyżowaniu traktów handlowych. Była to kolejna lokacja miasta na prawie magdeburskim, pozwalająca na rozwój miasta. Początkowo nowe miasto nazywano Leżajskiem Zygmuntowskim, by już wkrótce skrócić nazwę, a dawną lokację pozostawiono pod nazwą Stare Miasto.



Na terenie Starego Miasta min. znajdował się browar Leżajsk, jeden z najstarszych i najdłużej nieprzerwanie warzących piwo ośrodków w Polsce. Piwo Leżajsk zaczęło powstawać na bazie przywileju królewskiego z 1525 r/ Niestety browar został zamknięty przez właściciela, Grupę Żywiec, w 2023 r. 


Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krain słowiańskich informuje, że końcem XIX wieku we wsi mieszkało 828 rzymskokatolików, 417 grekokatolików, 5 akatolików i 5 żydów. Wszystkie sprawy religijne były obsługiwane w parafiach miasta. Przy czym już w 1589 r. w Starym Mieście znajdowała się pierwsza, drewniana cerkiew, będąca filią parafii w Leżajsku. Kolejna, także drewniana, została wybudowana w 1857 r. 


Obecnie istniejąca świątynia powstała w latach 1913- 16 i nosiła pierwotnie wezwanie św. Mikołaja. Jest to budowla orientowana, murowana w technice tradycyjnej - ściany wykonane z cegły, posadowione są cokole licowanym okładziną z kamienia. Świątynia zbudowana jest na planie krzyża greckiego w stylu neoklasycystycznym, naśladuje cerkwie projektowane przez Wasyla Nahirnego. Ten neoklasycyzm pokazuje przenikanie się kultur - chrześcijaństwa zachodniego i wschodniego.  Prezbiterium zamknięte półokrągle, po obu jego stronach niewielkie zakrystie. Prezbiterium, nawa i babiniec są tej samej szerokości. Na przecięciu naw znajduje się kopuła posadowiona na okrągłym, ośmiosiowym tamburze. Wszystkie dachy pokryte blachą. 


W latach 1941-42 (chociaż niektóre źródła podają, że jeszcze przed 1939 r.) wnętrze świątyni zostało ozdobione polichromią figuralno- ornamentacyjną w stylu bizantyjsko- ukraińskim przez mistrza Kulawego z Dynowa. Po II wojnie wysiedlenie ludności ukraińskiej objęło 89 rodzin (358 osób), ostatecznie we wsi w maju 1946 r. mieszkało 46 osób.


Jeszcze w 1945 r. biskup przemyski Franciszek Barda erygował w Starym Mieście parafię rzymskokatolicką p.w. św. Andrzeja Boboli z siedzibą w opuszczonej cerkwi. Z nieużytkowanej cerkwi w Leżajsku przywieziono ołtarz z ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem, datowaną na 1626 r. a także inne sprzęty liturgiczne. Na przełomie XX i XXI wieku przeszła kompleksowy remont, w czasie którego odnowiono polichromię i ołtarze a nawet położono nową posadzkę. Od 2015 r. świątynia jest wpisana do rejestru zabytków.  


Do poczytania!

07 marca 2026

Perła renesansu w środku wsi - Stary Zamość

Każdy, chyba każdy, kto interesuje się historią Polski, interesuje się jej zabytkami zna Zamość. Miasto stworzone na "surowym pniu", od podstaw według zasad urbanistycznych z XVI wieku, miasto idealne. Miasto, które przyciąga turystów z całego świata. Ale jak jedziesz od strony Krasnegostawu do Zamościa, nagle widać tablicę Stary Zamość. No cóż, zaciekawiony skręciłem z głównej drogi, zobaczyć co to takiego jest.


Pierwsze ślady istnienia tej miejscowości to 1429 r., nazywa się wtedy Zamoście. W 1447 dobra te nabył Tomasz z Łaźnina, protoplasta rodu Zamoyskich. Po założeniu miasta Zamość przez kanclerza Jana Zamoyskiego w 1580 roku, wieś zaczęto nazywać Starym Zamościem, aby odróżnić ją od nowej ordynackiej stolicy. W XIX wieku dzieliła się na dwie części - Stary Zamość Ordynacki i Stary Zamość Kościelny. Po prostu część chłopów odrabiała pańszczyznę dla Ordynacji, a część dla kościoła. Po II wojnie ziemie rozparcelowano pomiędzy mieszkańców. 


Najcenniejszym zabytkiem Starego Zamościa jest kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwsza świątynia powstała w latach trzydziestych XVI wieku, a w okresie reformacji przez kilkadziesiąt lat (1551- 1591) była w rękach protestantów. W 1592 roku kanclerz Jan Zamoyski ufundował odbudowę kościoła od fundamentów. Świątynia przetrwała pożar w 1813 roku, była wielokrotnie remontowana staraniem ordynacji zamojskiej, a w 1902 roku gruntownie przebudowana i powiększona według projektu Cieszkowskiego. W XX wieku przechodziła kolejne renowacje, zachowując swój renesansowy charakter.


Kościół jest murowany, otynkowany, jednonawowy, utrzymany w stylu renesansowym. Wchodząc do środka, uwagę przyciąga przestronne wnętrze z pięcioma drewnianymi ołtarzami z początku XX wieku. W ołtarzu głównym znajdują się obrazy Wniebowzięcia NMP, św. Antoniego oraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, które nadają świątyni wyjątkowy klimat. Kaplice boczne kryją wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej, Krasnobrodzkiej, Świętej Rodziny i św. Mikołaja, a na chórze umieszczono imponujące, 24-głosowe organy z ok. 1911 roku. Wysoka wieża z kruchtą w przyziemiu oraz mniejsza wieżyczka nad nawą dodają bryle lekkości, a przed kościołem stoją zabytkowe figury – kolumna z kapliczką z 1699 roku oraz figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z 1873 roku.


Na wieży kościoła powieszone są dwa dzwony odlane w 1955 r. przez łódzką firmę Mojżyszka. Wcześniejsze dzwony zostały zniszczone w czasie wojny. 



Mieszkańcy Starego Zamościa od pokoleń opowiadają historię o skarbie Jana Zamoyskiego. Według legendy, w czasie wojen XVII wieku, gdy ordynacja zamoyska była zagrożona, kanclerz miał nakazać ukrycie kosztowności w podziemiach kościoła. Skarb rzekomo spoczywa w tajemnej krypcie, do której prowadzi zamurowane przejście pod ołtarzem. Niektórzy twierdzą, że w nocy można usłyszeć odgłos łańcuchów i ciche kroki – to duch strażnika, który pilnuje ordynackiego złota. Choć nikt nigdy nie odnalazł skarbu, legenda wciąż rozpala wyobraźnię i przyciąga miłośników tajemnic.


Do poczytania!