27 maja 2026

Przy wąskotorówce - Hadle Szklarskie

W 1904 r. otwarto "Schmalspurige Localbahn Przeworsk - Dynow", lokalną wąskotorową linię kolejową, której głównym zadaniem była obsługa cukrowni w Przeworsku. Początkowo władze nie chciały się zgodzić na jej budowę, argumentując bliskością granicy z Cesarstwem Rosyjskim, które w przypadku wojny mogłoby wykorzystać linię do transportu wojsk. Linia z drobnymi przerwami obsługiwała ruch towarowy i pasażerski do 1986 r. Od 1993 r. jeździ w okresie wakacyjnym pociąg turystyczny "Pogórzanin", dzięki któremu można przejechać się przez jedyny w Polsce czynny tunel kolei wąskotorowej. W nocy z 26 na 27 czerwca nawałnica zniszczyła dwa mosty i około 7 km torów w Hadlach Szklarskich. Spowodowało to skrócenie trasy przejazdów.



Hadle Szklarskie to malownicza wieś położona w województwie podkarpackim, w gminie Jawornik Polski, nad rzeką Mleczką. Jej początki sięgają roku 1377, kiedy to została założona na prawie wołoskim – jako pierwsza w Polsce – przez bojara ruskiego Ładomira Wołoszyna, na mocy przywileju udzielonego przez Władysława Opolczyka, ówczesnego starostę generalnego ziem ruskich.


Nazwa wsi nawiązuje do hut szkła, które istniały w okolicy. W XV wieku nastąpił podział osady na Hadle Szklarskie i Hadle Kańczuckie. W kolejnych stuleciach wieś należała do znanych rodów, m.in. Pileckich i Stadnickich, a w XIX wieku majątek kupiła hrabina Chumnicka. Na przełomie XIX i XX wieku powstał tu okazały murowany dwór, otoczony parkiem krajobrazowym, który do dziś jest jednym z najcenniejszych zabytków regionu.


Ważnym wydarzeniem w dziejach wsi było otwarcie w 1904 r. wspomnianej na początku wpisu linii kolejki wąskotorowej Przeworsk–Dynów, która przebiegała przez Hadle Szklarskie. Tragiczny rozdział historii to okres II wojny światowej - w grudniu 1942 roku okupanci niemieccy zamordowali trzech braci Deców za pomoc udzielaną Żydom. Po wojnie, w 1946 roku, wysiedlono ludność ukraińską, a wieś stała się siedzibą władz gromady (1954–1972).


Śladem po ludności grekokatolickiej jest dawna cerkiew greckokatolicka pw. Przemienienia Pańskiego, wzniesiona w 1792 roku. Świątynia została gruntownie odnowiona w 1911 roku, a po wysiedleniu grekokatolików w 1946 roku przejęta przez Kościół rzymskokatolicki i zaadaptowana na kościół parafialny pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.


Architektura cerkwi jest bardzo skromna: to murowana, jednonawowa budowla na planie prostokąta, orientowana, z węższym prezbiterium zamkniętym trójbocznie. Nad babińcem wznosi się dwukondygnacyjna wieża na rzucie kwadratu, nakryta dachem brogowym, a nad nawą znajduje się wieżyczka na sygnaturkę. Dach jest dwuspadowy, a całość otynkowana. W latach 80. XX wieku dobudowano portyk przy głównym wejściu, a obok świątyni stoi wolnostojąca dzwonnica z tego samego okresu. 


W ołtarzu głównym obraz Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, tak jak w wezwaniu parafii. 


Dawna cerkiew w Hadlach Szklarskich jest raczej skromną świątynią, właściwie nie wiedząc, że to dawna cerkiew, to trudno zauważyć jakiekolwiek cechy wyróżniające.


Do poczytania!

18 maja 2026

Śluzy na kanale Mazurskim - Leśniewo

Warto nam pamiętać, że w skład dzisiejszych ziem polskich wchodzą tereny, które z polskością niewiele miały w swej historii wspólnego. Taki Dolny Śląsk, Pomorze Zachodnie, czy wreszcie tereny dawnych Prus Wschodnich, będące obecnie częścią województwa warmińsko- mazurskiego. Na wszystkich tych terenach możemy znaleźć różne, niekiedy dziwne pamiątki przeszłości, ot chociażby nigdy nie ukończony kanał Mazurski. 


Kanał Mazurski to jedna z najbardziej fascynujących i niedokończonych inwestycji hydrotechnicznych w Europie. Jego celem było połączenie Wielkich Jezior Mazurskich z Morzem Bałtyckim poprzez rzeki Łynę i Pregołę, tworząc szlak wodny o długości ok. 170 km (łącznie z rzekami i Zalewem Wiślanym). Sama część kanałowa miała mieć ok. 50 km długości, z czego 22 km na terenie Polski, a reszta w obecnym obwodzie kaliningradzkim. 


Pierwsze koncepcje sięgają XVIII wieku, gdy rozważano regulację Węgorapy i połączenie jezior z Bałtykiem. W XIX wieku powstały kolejne projekty – w latach 1862–1864 inspektor Lange i radca Carl Lentze opracowali plan kanału z pochylniami na wzór Kanału Elbląskiego. W 1874 roku zatwierdzono projekt z sześcioma pochylniami, ale nie wszedł w życie. Dopiero na początku XX wieku zdecydowano się na budowę kanału ze śluzami, które miały niwelować różnicę poziomów wód wynoszącą 111 m między jeziorem Mamry (116 m n.p.m.) a rzeką Łyną (5 m n.p.m.).


Prace rozpoczęto w 1911 roku, ale przerwała je I wojna światowa. Wznowiono je w latach 1919–1924, by ponownie wstrzymać z powodu kryzysu gospodarczego. Ostatni etap ruszył w 1934 roku za czasów III Rzeszy – kanał był obiektem tajnym, nie zaznaczano go na mapach. Planowano ukończenie w 1941 roku, jednak w 1942 roku budowę przerwano na zawsze z powodu wojny. Szacuje się, że wykonano ok. 90% robót ziemnych, ale nie zamontowano urządzeń w większości śluz.


Na Kanale Mazurskim zaprojektowano 10 śluz, z czego pięć po II wojnie znalazło się po polskiej stronie. Najbardziej imponujące są dwie w miejscowości Leśniewo – Górne i Dolne. Ich zadaniem było niwelowanie największych różnic poziomów wody.


Potężna betonowa konstrukcja w środku lasu to śluza Leśniewo Górne. Miała być największą śluzą w całym przebiegu kanału i rzeczywiście robi wrażenie. Komora śluzy ma 46 metrów długości i 7,5 metra szerokości. Różnica poziomów wody pomiędzy minimalnym a pełnym wypełnieniem śluzy to aż 17,2 metra. Sladem czasów, w których powstawała jest wnęka w czole śluzy na herb III Rzeszy. Ukończona jest w 80 % (chociaż inne źródła mówią o 60 %). Nigdy nie została włączona w przebieg kanału - przed nią znajduje się grobla blokująca wodę.



Niżej, widoczna z głównej drogi znajduje się kolejna śluza - Leśniewo Dolne. W planach niewiele niższa od poprzedniej, jednak wykończona jest w zaledwie 20- 30 %, dlatego nie robi takiego wrażenia.  




Śluzy w Leśniewie budzą wiele emocji i legend. Jedna z nich mówi o planach wykorzystania kanału do transportu niemieckich U-Bootów z Mazur na Bałtyk – co jest mało prawdopodobne ze względu na wymiary śluz (45 x 7,5 m, głębokość ok. 2 m). Inna legenda mówi o skarbach III Rzeszy, skrzyniach pełnych złota i cennych dzieł sztuki ukrytych w zamurowanych komorach śluz. Jeszcze inni opowiadają o rozlegających się w nocy dźwiękach kroków robotników przymusowych, którzy zginęli na budowie. Dziś obiekty są atrakcją turystyczną – przy śluzie Leśniewo Górne działa park linowy, a nad komorą zawieszono most dla zwiedzających.


Do poczytania!