Jak ktoś nie uważał na geografii, ten może nawet nie wiedzieć, że w pólnocno- wschodniej Polsce mamy coś takiego, jak kanał Augustowski. Idea budowy Kanału Augustowskiego narodziła się w czasach wojny celnej między Królestwem Polskim a Prusami (1823- 1825). Prusy nałożyły drakońskie cła na towary spławiane Wisłą do portu w Gdańsku, co groziło paraliżem handlu i upadkiem gospodarki Królestwa Polskiego. Aby uniezależnić się od pruskiego dyktatu, minister skarbu Franciszek Ksawery Drucki-Lubecki zaproponował budowę nowej drogi wodnej, która połączy dorzecze Wisły z Niemnem, a przez Niemen – z Bałtykiem, omijając terytorium Prus.
Projekt budowy zatwierdził car Aleksander I w lipcu 1824 roku. Realizację powierzono polskim wojskowym inżynierom. Kierownikiem robót został Ignacy Prądzyński, wybitny oficer i inżynier, który mimo braku doświadczenia w hydrotechnice stworzył jeden z najśmielszych projektów epoki. Budowa ruszyła w 1825 roku, a w szczytowym momencie pracowało przy niej 6- 7 tysięcy robotników, głównie chłopów, którzy w zamian za pracę otrzymywali wolność osobistą.
Kanał Augustowski powstawał w trudnym terenie Puszczy Augustowskiej, pełnym bagien, rzek i jezior. Wykorzystano naturalne cieki wodne, łącząc je sztucznymi przekopami i systemem śluz. Zastosowano nowatorskie rozwiązania, m.in. hydrauliczne wapno produkowane specjalnie na potrzeby budowy. Do 1839 roku wykonano ponad 40 przekopów, zbudowano 18 śluz i 23 jazy, uregulowano 35 km rzek. Całkowita długość kanału wynosi 101 km, z czego 82 km leży w Polsce, a reszta na Białorusi. Różnica poziomów wody wynosi ok. 55 m, co wymagało zastosowania śluz – do dziś zachowanych w oryginalnej formie.
Kanał miał strategiczne znaczenie gospodarcze – umożliwiał transport zboża, drewna i innych towarów do portów bałtyckich. Jednak już w 1825 roku Prusy wycofały się z wojny celnej, co ograniczyło jego pierwotną funkcję. Po powstaniu listopadowym budowę dokończył Zarząd Komunikacji Lądowych i Wodnych. Kanał nigdy nie stał się główną arterią handlową, ale był wykorzystywany do spławu drewna, dzięki czemu uniknął modernizacji i zachował XIX-wieczny charakter. W 1968 roku wpisano go do rejestru zabytków, a w 2007 roku uznano za Pomnik Historii. Dziś jest atrakcją turystyczną i częścią Szlaku Batorego, przyciągając miłośników kajakarstwa i żeglugi turystycznej.
Jedna ze śluz nazywa się Mikaszówka i chyba nie będzie to zaskoczenie, że znajduje się właśnie w miejscowości o tej nazwie. Jej początki sięgają XVII wieku, kiedy na tym terenie rozwijała się eksploatacja rud żelaza. W 1668 roku działało tu osiem rud, w tym Ruda Mikaszewska, dzisiejsza Mikaszówka. Produkcja żelaza trwała do lat 20. XIX wieku, kiedy budowa Kanału Augustowskiego spowodowała likwidację rudni. W 1828 roku powstała tu kamienna śluza, która do dziś jest jedną z atrakcji turystycznych regionu. Mikaszówka była wsią królewską ekonomii grodzieńskiej, a jej nazwa pochodzi od pobliskiego jeziora Mikaszewo. Dziś jest miejscem o bogatej historii, związanej także z tragicznymi wydarzeniami Obławy Augustowskiej w lipcu 1945 roku – przed kościołem znajduje się rzeźba „Wołanie z wnętrza Ziemi” upamiętniająca ofiary tej operacji.
Na przełomie XIX i XX wieku wieś była znana z zakładu odlewniczego Fejngolda. W 1907 roku erygowano parafię św. Marii Magdaleny, co zapoczątkowało budowę kościoła i plebanii.
Kościół parafialny pw. św. Marii Magdaleny w Mikaszówce został wzniesiony w 1907 roku dzięki staraniom pierwszego proboszcza ks. Michała Piaszczyńskiego. To drewniana świątynia w stylu puszczańskim, kryta gontem, z charakterystycznymi dwoma wieżami o wysokości 14 metrów. Fasada powiela układ wnętrza, a całość wpisuje się w krajobraz Puszczy Augustowskiej, podkreślając lokalny charakter budowli.
Wnętrze kościoła jest proste, ale pełne uroku. Ołtarz główny, wykonany z drewna dębowego, kryje obraz św. Marii Magdaleny, który zasłania wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Po bokach znajdują się dwa ołtarze boczne – św. Józefa i św. Antoniego – oraz kaplica z obrazem Matki Bożej Boruńskiej. Wystrój nawiązuje do tradycji puszczańskiej – ściany zdobią poroża jeleni i łosi, co nadaje wnętrzu niepowtarzalny klimat. Na chórze znajdują się sześciogłosowe organy z ok. 1910 roku, które do dziś są używane podczas nabożeństw.
Przy kościele stoi drewniana dzwonnica o wysokości 10 metrów, harmonizująca ze stylem świątyni. Cały zespół sakralny został wpisany do rejestru zabytków w 1985 roku.
Do poczytania!















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz