09 kwietnia 2026

Święty Wojciech w mieście szkła - Krosno

Odkąd pamiętam, Krosno kojarzyło mi się ze szkłem. Najlepsze wyroby szklane do domu - szklanki, kieliszki, puchary to zawsze były właśnie z Krosna. Do dziś, kupując tego typu rzeczy celuję właśnie w tamtejsze wyroby. A cała szklana historia Krosna zaczęła się dopiero w 1923 r., gdy na ziemi wykupionej od hrabiny Kołaczkowskiej wybudowano pierwszą hutę szkła. 
Historia samego Krosna zaczyna się dużo wcześniej. Pierwsze ślady osadnictwa w tym rejonie to okres neolitu, jak wynika z badań archeologicznych przy drodze korczyńskiej. Z epoki brązu (1600 p.n.e. - 1400 p.n.e.) mamy ślady osadnicze na rynku krośnieńskim. Z kolejnych okresów mamy dalsze ślady, chociażby monety z okresu rzymskiego. W X wieku Krosno jest osadą nadgraniczną Księstwa Kijowskiego, by w 1018 r. zostać włączone przez Bolesława Chrobrego do Polski. Lokacja miasta na prawie magdeburskim ma miejsce dość późno, bo w 1342 r. przez króla Kazimierza Wielkiego, który funduje min. mury miejskie i farę (kościół parafialny).   


Ale może o dalszej historii Krosna w innym miejscu, a my przeniesiemy się na Zawodzie, na Przedmieście Górne. Zawodzie jest jedną ze starszych części miasta, gdzie osadnictwo trwa nieprzerwanie od X wieku. To właśnie tam, na pagórku nad Wisłokiem, nad dawnym traktem węgierskim odpoczywał św. Wojciech, podążając w stronę Gniezna. W czasie wykopalisk archeologicznych znaleziono tam krzyżyk datowany na X wiek. Od XI wieku na tym pagórku stał kościoł, na którego miejscu wzniesiono kolejny, stojący do dzisiaj. 


Kościół został konsekrowany w 1460 r. przez biskupa Mikołaja Błażejowskiego pod wezwaniem św. Jerzego, Wojciecha, Walentego, Dziesięciu Tysięcy Męczenników, Małgorzaty, Heleny i Zofii. (Ciekawostka ahistoryczna - dziś już tylu patronów nie wolno nadawać - dziś może być jeden patron na jeden kościół). Najstarszym źródłem ikonograficznym kościoła św. Wojciecha jest rycina z dzieła Brauna i Hoghenberga „Civitas orbis terrarum” (1572-1618). W aktach miejskich kościół określny jest jako "za mostem na Wisłoku", skrótowo nazywany s. Georg. Akta powizytacyjne bp Wacława Hieronima Sierakowskiego z połowy XVIII wieku stwierdzają dobry stan świątyni. Jednak już w 1 połowie XIX w. zostaje opuszczona i grozi jej zagłada. Na szczęście pojawia się ks. Leon Świtalski, z którego inicjatywy w latach 1855-56 kościół zostaje wyremontowany. Gruntowną przebudowę świątynia przechodzi w 1903 r. według projektu Tadeusza Stryjeńskiego. Zachowano ogólną bryłę ale przy okazji doszło do zatracenia cech gotyckich. 


Powyżej na zdjęciu współczesna dzwonnica, stojąca przy kościele, obok krzyż misyjny. 


Budynek jest konstrukcji zrębowej, orientowany, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium z dostawioną zakrystią. Przy nawie znajduje się niewielka kruchta. Przykrywa go dach kalenicowy pobity blachą. Nad nawą wieżyczka na sygnaturkę. Ściany oszalowane zostały deskami dość nietypowo − w poziomie, co jest rzadkością na tym terenie. W prezbiterium i nawie znajdują się pozorne sklepienia z zaskrzynieniami. 



Pod nawą ulokowano kryptę grobową kolatorów − rodziny Łagońskich. W ołtarzu głównym z XVII w. znajduje się grupa Pasji. Obok obrazy św. Stanisława i św. Wojciecha. Ołtarze boczne są późnobarokowe, mają oryginalny kształt owalnych glorii, które podtrzymują aniołowie. Zostały przekazane do tutejszej świątyni z krośnieńskiego kościoła farnego w 1785 r. Zwieńczeniem lewego ołtarza jest rzeźba (kopia średniowiecznego dzieła) św. Wojciecha. W antepedium prawego ołtarza późnobarokowa płaskorzeźba przedstawiająca scenę śmierci św. Rozalii. Na ścianach znajduje się kilka obrazów z XVIII w. Zachowały się także gotycka rzeźba św. Zofii z córkami z XVI w. i późnorenesansowa figura Matki Bożej Niepokalanie Poczętej z XVII w.



Pierwotnie kościół pełnił rolę kościoła filialnego dla fary (parafii miejskiej) do 1968 r. Wtedy została erygowana parafia św. Wojciecha na Zawodziu. Od czasu wybudowana nowej świątyni w 1997 r. kościół wykorzystywany jest okazjonalnie.  


Do poczytania!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz