08 lutego 2025

Dwuczęściowa katedra i cerkiew po sąsiedzku - Lubaczów

Odwiedzając cerkwie i cerkwiska (dla słabiej zorientowanych - miejsca po cerkwiach) regularnie pojawiała się nazwa Lubaczów. Albo przejeżdżałem przez, albo okazywało się, że przynajmniej część z wyposażenia opuszczonej świątyni znajdowało się w zasobach lubaczowskiego Muzeum Kresów. Tak więc w pewnym momencie pojawiła się idea - może by tak wreszcie pojechać do tegoż muzeum?
Wszystko pięknie ładnie, ale jak się nie sprawdza godzin pracy tego typu przybytków (zwłaszcza w zimie), to kończy się pocałowaniem klamki. No ale od czego głowa! Przypomniało mi się, że przecież istnieje coś takiego, jak diecezja zamojsko- lubaczowska.  No a skoro diecezja z dwoma miastami w nazwie, to znaczy, że w Lubaczowie jest konkatedra. Krótka nota - diecezja to jednostka ogranizacyjna Kościoła, na czele której stoi biskup. Katedra to miejsce (początkowo krzesło), z którego biskup naucza. Z biegiem czasu nazwa to przylgnęła do kościoła przy którym rezydował biskup. Konkatedra, to drugie, lub kolejne miejsce rezydowania biskupa. Łaciński przedrostek kon- oznacza "razem z", "wespół". Dotarłem na miejsce i moim oczom ukazało się coś, co można nazwać "dwa w jednym". Dwa kościoły połączone ze sobą. Niedowierzanie brało się z dwóch skrajnie różnych styli architektonicznych. Na zdjęciu poniżej - po prawej eklektyczny kościół św. Stanisława biskupa i męczennika, po lewej postmodernistyczny kościół (właściwa konkatedra) bł. Jakuba Strzemię. 


Początki parafii rzymskokatolickiej w Lubaczowie sięgają czasów Kazimierza Wielkiego, gdy w 1388 r. pojawia się pierwsza notka o kościele p.w. św, Trójcy, Najświętszej Maryi Panny i św. Stanisława B.M., który uposażył książe mazowiecki i bełski Ziemowit IV. Początkowo Lubaczów należał do diecezji przemyskiej, końcem XVIII w. znalazł się w diecezji lwowskiej. Pierwsze trzy kościoły były drewniane, dopiero końcem XIX wieku postanowiono wybudować kościół murowany, łączący w sobie styl romański i gotycki. Budowę rozpoczęto w 1898 r. rok później konsekrował go bp pomocniczy lwowski Józef Weber. W 1904 r. w prezbiterium umieszczono nastawę ołtarza głównego. Część wyposażenia, w tym ambona, zostało przeniesione z wcześniejszego, drewnianego kościoła.


Po II wojnie, gdy pojawiły się nowe granice, okazało się, że część diecezji Lwowskiej znalazła się na terenach Polski, a reszta została w ZSRR. Skutkiem tego Lubaczów stał się siedzibą administratury apostolskiej a kościół parafialny prokatedrą arcybiskupa lwowskiego Eugeniusza Baziaka. 
W ołtarzu głównym znajduje się obraz Matki Bożej Łaskawej (obecnie kopia, oryginał znajduje się na Wawelu), czczony w katedrze lwowskiej do 1945 r., wywieziony stamtąd przez ostatniego arcybiskupa. Przedstawia Maryję trzymającą dzieciątko Jezus na tle panoramy Lwowa z XVI wieku. To właśnie przed tym wizerunkiem król Jan Kazimierz złożył śluby w czasie potopu szwedzkiego.  



W prawym ołtarzu bocznym możemy zobaczyć obraz św. Anny Samotrzeciej, pochodzący z końca XVII wieku. Tam też znajdują się relikwie bł. Jakuba Strzemię, podarowane przez arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, metropolitę lwowskiego. 


Po drugiej stronie, w kolejnym ołtarzu bocznym znajduje się obraz Matki Bożej Lubaczowskiej z przełomu XVII i XVIII wieku. Wizerunek ten zakryty jest tzw. sukienkami - ozdobnymi zasłonami, które odkrywają jedynie twarze. W 1810 r. Austriacy zarekwirowali szczerozłote sukienki, które zostały zastąpione drewnianymi, istniejącymi do dziś. Obraz ten przez wieki cieszył się sławą cudownego, o czym świadczą składane przez wieki wota. 


Po wyjściu z kościoła, idąc wzdłuż ścian mijamy tablice pamiątkowe, będące świadectwem naszej trudnej polskiej historii - jedna upamiętnia zamordowanych przez Niemców, druga ofiary zbrodni katyńskiej dokonanej przez Rosjan. 



I wchodzimy do kolejnej świątyni, która początkowo planowana była jako przybudówka do starego kościoła. Nowoczesne, betonowe ściany celowo kontrastują z wcześniejszą, historyzującą budowlą. Kamień węgielny pod nowy kościół poświęcił Jan Paweł II podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce, w 1979 r. na Błoniach w Krakowie. Budowę rozpoczęto w 1981 r. Prace budowlane trwały 6 lat w trudnych czasach komunizmu. Powstała monumentalna budowla na planie krzyża o ukośnie ściętych ramionach, zwieńczoną krzyżem. W 1987 r. biskup lubelski Marian Jaworski w nowopowstałej świątyni sprawował pierwsze nabożeństwo, otwierając tym samym II Kongres Eucharystyczny.  


Nowowzniesioną świątynię poświęcił Jan Paweł II w 1991 r. a rok później, w wyniku reformy terytorialnej Kościoła Katolickiego w Polsce powstała min. diecezja zamojsko- lubaczowska, z katedrą w dawnej kolegiacie w Zamościu i z konkatedrą w kościele bł. Jakuba Strzemię w Lubaczowie. 
W prezbiterium znajduje się pochodząca ze Lwowa grupa ukrzyżowania, powstała w XVIII wieku w warsztacie Tomasza Huntera, pochodzącego z Bawarii jezuity, żyjącego na terenie Małopolski. 
Na ścianie prezbiterium znajduje się malowidło miejscowego malarza Janusza Szpyta, przedstawiające aniołów i proroków ze Starego Testamentu adorujących krzyż. On jest też autorem "Ostatniej Wieczerzy" namalowanej naprzeciw ołtarza tuż pod sufitem świątyni.   






A gdy wrócimy przed wejście do starego kościoła, naprzeciwko nas będzie znajdować się cerkiew św. Mikołaja, wykorzystywana przez miejscową parafię grekokatolicką. Parafia pierwotnie prawosławna istniała w Lubaczowie już w czasach średniowiecznych. Kolejne świątynie były niszczone w wyniku pożarów i wojen. Wreszcie w 1883 r. powstała budowla murowana, na planie krzyża greckiego, z kopułą na przecięciu naw. 


Wewnątrz świątyni zachowały się polichromia, pochodząca z końca XIX wieku.


Pierwotnie w cerkwi znajdował się ikonostas pochodzący z końca XVII wieku, wykonany prawdopodobnie dla bazyliańskiej cerkwi w Szczepłotach koło Krakowca. Stamtąd, po 1788 r., gdy skasowano tamtejszy monastyr, trafił do drewnianej cerkwi w Lubaczowie, przeniesiony później do nowej, murowanej. W 1979 r. został zdemontowany i przeniesiony do miejscowego muzeum. Stamtąd, w 1993 r. trafił do soboru katedralnego św. Jana Chrzciciela w Przemyślu, gdzie został należycie odnowiony. A w Lubaczowskiej cerkwi możemy zobaczyć ikonostas z dawnej cerkwi Narodzenia Bogarodzicy w Niemstowie. A jako, że cerkiew jest pozamykana na wszystkie spusty, to i zdjęcia nie udało się wykonać...





Do poczytania!


01 listopada 2024

Kościół św. Jacka w Chochołowie

Jadąc do Zakopanego, zwłaszcza do tej części, która położona jest od zachodu, czy też do Kościeliska lub Witowa, warto porzucić zatłoczoną zakopiankę i wybrać węższą, ale zwykle bardziej przejezdną drogę wojewódzką nr 958. Wystarczy w Chabówce, wybrać kierunek na Czarny Dunajec i dalej prosto, już za główną drogą. W pewnym momencie dociera się do Chochołowa, słynnego na całą Polskę z drewnianej, XIX wiecznej zabudowy. Do dziś można zobaczyć wiele domów położonych szczytem (bokiem) do drogi. Za to w centrum miejscowości znajduje się piękna, neogotycka świątynia - kościół p.w. św. Jacka.    

Pierwsza kaplica w Chochołowie, wybudowana jeszcze z drewna, powstała prawdopodobnie w XVII w., wraz z powstaniem osady. Dominikanie, którzy odprawiali w niej Msze, nadali jej jako patrona św. Jacka (pierwszego polskiego dominikanina). W połowie XVIII wieku wieś stała się częścią parafii w Czarnym Dunajcu, a w 1817 r. utworzono nową parafię. 
W 1852 r. rozpoczęto starania, żeby wybudować nową, większą świątynię, do której mieściliby się parafianie. Wielkim orędownikiem budowy był pochodzący z Chochołowa ks. Wojciech Blaszyński, proboszcz z pobliskiej Sidziny. Była to bardzo ciekawa osoba, pionier duszpasterstwa prowadzonego przez świeckich (zorganizował grupę ewangelizacyjną, często nazywaną "sidziniarkami"), angażował się w działalność antyalkoholową (założył cieszące się ogromną popularnością Bractwo Trzeźwości). 

Kościół został zaprojektowany przez znanego krakowskiego architekta Feliksa Księżarskiego (zaprojektował min. Collegium Novum UJ w Krakowie). Budowę rozpoczęto w 1853 r. Ks. Blaszyński kierował pracami i zabezpieczał środki materialne. Budowa postępowała bardzo powoli, napotykając niespodziewane trudności. 
Z budową kościoła związała się legenda, jakoby kościół w Chochołowie został wybudowany z pieniędzy, przywiezionych przez pomyłkę przez chłopa w beczce zamiast wina. Chłop z odnalezionych pieniędzy kupił "hrube gazdowstwo", a część oddał księdzu
11 sierpnia 1866 r. wydarzyła się tragedia - podczas rozbierania rusztowania jedna z belek spadła wprost na ks. Blaszyńskiego, zabijając go na miejscu. Jego pogrzeb zgromadził tysiące osób. 
Budowę kontynuował ks. Tomasz Kossek, przyjaciel zmarłego. On też wybrał Walerego Eljasza, krakowskiego malarza, któremu zlecił wymalowanie wnętrza kościoła. 
Budowę kościoła zakończono w 1873 r., 29 lipca 1886 r. kardynał Albin Dunajewski, biskup krakowski, konsekrował wybudowaną świątynię. 


Kościół powstał na planie krzyża łacińskiego, ma trzy nawy. Wieża, na której zawieszone są trzy dzwony (o imionach Jacek, Maria i Florian) ma 47 m. wyskości.
Drewniane ołtarze we wnętrzu świątyni powstały w zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego pod koniec XIX wieku, zaprojektował je pierwszy dyrektor tejże szkoły, pochodzący z Czech Franciszek Neużil. W ołtarzu bocznym po prawej znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, pochodzący z pierwszego chochołowskiego kościoła. 


W latach 1998 - 2008 kościół był ocieplony styropianem, na szczęście w ramach renowacji usunięto go, jednocześnie czyszcząc i uzupełniając kamienne detale. 
Kościół w ciągu dnia raczej jest zamknięty, da się zaglądnąć do wnętrza przez drzwi wiatrołapu.
Do poczytania!