19 marca 2025

Aż serce zabolało - część 13 - Huta Różaniecka

Roztocze piękne jest i basta! Co do tego to będę się upierał. Piękno tych terenów naprawdę zachwyca. Jak ktoś jeszcze tam nie był - polecam. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Na tymże roztoczu, na pograniczu województw podkarpackiego i lubelskiego znajduje się mała wieś Huta Różaniecka. 


Pierwotnie te tereny porastały lasy, które jednak były stopniowo wycinane przez hutników, maziarzy, dymarzy czy węglarzy. W XVIII w. osadnicy mazurscy założyli osadę, początkowo nazywano Hutą Płazowską. Do niej należało przynajmniej 6 przysiółków, w tym Rebizanty. Jego nazwa pochodzi prawdopodobnie od nazwiska królewskiego leśniczego. Sama wieś była początkowo królewszczyzną, po zaborach stała się częścią dóbr kameralnych. W 1818 r. została sprzedana hr. Janowi Brunickiemu. Jeszcze w 1713 r. powstała niedaleko od wsi huta szkła (prawdopodobnie nad pobliską Tanwią). 


Miejscowa tradycja przekazuje nam, że pierwszą cerkiew na terenie Huty Różanieckiej wybudowali mnisi bazyliańscy, którzy najprawdopodobniej pochodzili z monasteru, znajdującego się na wzgórzu Zamczysko na północnym brzegu Tanwi. Gdy w XVIII w. zlikwidowano zakon, mnisi musieli opuścić tamto miejsce, przenieśli się na drugą stronę rzeki niosąc ikonę św. Mikołaja. Gdy dotarli właśnie do Huty, obraz nie chciał ani drgnąć. Mnisi odczytali to jako znak i postanowili wybudować cerkiew, która stała się zaczątkiem nowej parafii. Pierwsza drewniana cerkiew istniała już w I połowie XVIII wieku. Kolejna, także drewniana, końcem tego samego wieku została oceniona jako "w kiepskim stanie". 


Na jej miejscu w latach 1835-36, dzięki wsparciu kolatora (właściciela wsi), na miejscu wcześniejszej cerkwi wybudowano nową, tym razem murowaną cerkiew. Tak jak wcześniejsze, nosiła ona wezwanie św. Mikołaja, którego ikona była w tym miejscu szczególnie czczona. 



Sama cerkiew w swojej konstrukcji była budowlą dość prostą, bez szczególnych cech stylowych. W 1875 i 1922 r. budowla przeszła konieczne remonty. Wokół świątyni znajduje się cmentarz, na którym chowano mieszkańców wsi.


24, 26, 29 czerwca i 3 lipca 1943 r. to dni pacyfikacji Huty Różanieckiej. W wyniku niemieckich działań zginęło 47 osób, większość mieszkańców wywieziono do obozów w Majdanku i w Zamościu. 


Kres istnieniu cerkwi przyniósł 26 czerwca 1943 r. - niezidentyfikowany oddział niemiecki podpalił cerkiew oraz stojącą obok niej dzwonnicę. Pozostały już tylko ruiny. 


Spod ściany cerkwi widać kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Chrystusa Króla, którego budowę rozpoczęto w 1913 r. Wybuch I wojny przerwał prace, które dokończono dopiero w 1926 r. Początkowo był to kościół filialny, parafia w Hucie Różanieckiej została erygowana w 1970 r. 


Tuż przy kościelnym parkingu znajduje się pomnik upamiętniający pacyfikację i wysiedlenia.





Do poczytania!

15 marca 2025

Ledwo zdążyli - Tarnawka

Zabawne bywa to, jak różne hobby potrafią się ze sobą krzyżować i przeplatać. Poza zainteresowaniami jak widać na większości wpisów na tym blogu, też ciekawi mnie kolej - drogi żelazne. W tym koleje wąskotorowe. No i pewnego roku, w ramach wakacji postanowiłem prześledzić przebieg kolejki Dynów - Przeworsk. Jest to linia wąskotorowa z najdłuższym w Europie tunelem kolejowym na tego typu trasie. Tym sposobem trafiłem do malutkiej Tarnawki, gdzie już z daleka można dostrzec kopuły cerkwi.


Tarnawka to dawna prywatna wieś szlachecka, położona niegdyś w kluczu Kańczuga, który należał do Lubomirskich. W 1672 r. wybudowano tu drewnianą cerkiew parafialną, którą w 20-leciu międzywojennym postanowiono zastąpić nową, tym razem murowaną świątynią. Projekt powstał w 1929 r., w pracowni Jewhena Nahirnego, syna Wasyla Nahirnego, którego uznaje się za twórcę ukraińskiego stylu narodowego. Jako że syn poszedł w ślady ojca, to w takim też stylu została zaprojektowana nowa świątynia dla Tarnawki. 


Cerkiew, pod wezwaniem św. Michała Archanioła (Archistratega), zastała wybudowana w latach 1934-39, dla parafii grekokatolickiej, jednak jej wykończenie, to już lata powojenne i dzieło nowopowstałej parafii rzymskokatolickiej. Stąd też tytuł dzisiejszego wpisu - samą budowę ledwo zdążono ukończyć przed II wojną światową. Jest to jedna z ostatnich cerkwi grekokatolickich powstałych na terenach Polski przed wysiedleniami. Świątynia powstała po drugiej stronie drogi, naprzeciwko dawnej cerkwi, której niestety już nie ma - spłonęła w 1963 r. 


Murowana świątynia powstała na planie krzyża łacińskiego, jednonawowa, z prezbiterium zamkniętym półkoliście (od zewnątrz trójbocznie). Na przecięciu transeptu z nawą umieszczono kopułę na tamburze, na końcu ramion transeptu znajdują się półkoliste absydy. Nawa otoczona jest od zewnątrz podcieniami, wspartymi na arkadach, przy czym ta wejściowa jest nieco wyższa. 




Centralna kopuła, posadowiona na 8 bocznym bębnie (tamburze), w którym są 4 okna i 4 blendy,  zwieńczona jest cebulastym hełmem z latarnią. Nad nawą i nad prezbiterium znajdują się mniejsze, ośmioboczne wieże, także kryte cebulastymi wieżami z latarniami. Wszystkie dachy są kryte blachą, ściany są bardzo proste, bez ozdób, tynkowane na biało. Od frontu fasada zwieńczona jest gładkim trójkątnym szczytem.


Obok świątyni znajduje się parawanowa dzwonnica, ze środkową arkadą wyższą niż boczne. Styl dzwonnicy komponuje się ze stylem świątyni.


Jak już wspomniałem, budowla została wykończona już po wojnie (bo zakończono prace w 1953 r.), gdy w Tarnawce została erygowana parafia rzymskokatolicka. Obecnie nosi wezwanie Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i pełni funkcję kościoła parafialnego.




Do poczytania!